sobota, 8 lipca 2017

Akcja Burza

Szum.
Tragedia każdej kropli, roztrzaskującej się na chodnikach, w takiej ilości to tylko statystyka. Kwaśne miny tuż przed śmiercią.
Zimno.
Znowu zimno i lepko, włosy się kręcą, kręcę się na swoim miejscu. Błyskawica rozrywa niebo i oślepia. Grzmot rozrywa bębenki i ogłusza.
Krzyczę – wreszcie mogę.
Płaczę – kto powie, że to łza, nie deszcz?
Niknie wszystko w parę chwil, wdycham ozon pełną piersią. Nic już nie przytłacza jak cisza przed burzą. Wyginam usta w łuk na widok tęczy.

Ludzie są szczęśliwsi w lato, prawda?